Witam.
Z moich oryginalnych przepisów:
a) główka kapusty i marchewka z czyjegoś ogródka (możliwe są inne kombinacje w zależności od dostępności surowca). Jeśli na polu namiotowym udało się jeszcze załatwić kostkę rosołową, to niebo w gębie. Stosowałem w młodości, gdy w górach dopadały mnie niespodziewane trudności finansowe. Obecnie nie odwiedzam cudzych warzywniaków
b) kisiel z makaronem. Skutecznie zapycha na kilka godzin.
Pozdrawiam.



Odpowiedz z cytatem