Z tego co widziałam(stało to na polance w śniegu)nadzór nawet nie był konieczny.Jak równo upiłowany klocek,to pali się też równo i raczej "wgłąb" a górny "blacik"trwa do końca.
Uważam jednak,ze każdy ogień powinien być nadzorowany i jego resztki skrupulatnie potem usunięte.


Odpowiedz z cytatem