"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Witaj na forum Firstborn.
bertrand236
Witaj Bertrand236. Witam też wszystkich pozostałych forumowiczów. Nie zrobiłem tego wcześniej, mimo że był to mój pierwszy post. Oznacza to, że w sprawach kultury nie powinienem zabierać głosuTemat tak mnie zaciekawił, że zapomniałem o etykiecie
Widzę, że posty w tym temacie zatrzymały się na pewnym stałym poziomie, co oznacza koniec polemiki w tej sprawie :)
A uzupełniając poprzednią wypowiedź, chciałem tylko wspomnieć, że nie powinno się narzekać na ten stan rzeczy jaki jest w Bieszczadach. Jura Krakowsko-Częstochowska, gdzie z racji miejsca zamieszkania bywam częściej, jest przy podkarpaciu niczym szalet w knajpie przy bibliotece miejskiej :) Może co 30 turysta na Jurze wie co to kultura na szlaku...
Ostatnio edytowane przez Firstborn ; 21-01-2008 o 17:11
Rzadko selekcjonuję współtowarzyszy szlaku - komu mówić, komu nie.. Jak jestem zmęczony, to tylko odpowiadam. Przyznam, że wtedy czasem ja mówię pierwszy "cześć" (rzadziej d-d) jak oceniam kogoś na wytrawnego turystę lub (trochę dla zabawy) totalnych "odmieńców" - sukienki, obcasy, garnitur (marynarka i krawat w ręce!!!)
Cóż za konsekwencja w tym poście.
Tak na marginesie zapraszam w Beskid Śląski będziesz będziesz mijał całe stada"odmieńców i zmęczonych prawdziwych turystów"
Może nie warto zawracać sobie głowy selekcją, a zwyczajnie dawać dobry przykład nawet tym odmiennie wyglądającym, nawet jeśli nie przyniesie to pożądanego skutku. Coraz więcej szlaków zmienia się w spacerową promenadę. Komercja wkrada się wszędzie, a razem z nią chamstwo i prostactwo. Osobiście lepiej się czuję, kiedy zachowuję się z kulturą bez względu na to kogo mam przed sobą, a traktując tradycję wybiórczo to ja tracę na wartości jako turysta, a nie osoba, której "pokażę język" zamiast się ukłonić.
Firstborn święte słowa 1000% mojego poparcia.
Pozdrawiam.
Bez selekcji.
Poza tym drazni mnie to ze tak bardzo co niektorym przeszkadzaja " odmiency". Ciekawe jakby zareagowali widzac mnie i mojego meza pod parasolem w pieski podazajacych spacerowym krokiem z dwoma kundelkami po bokach w strone Tworylnego. I z reklamowka w rece na Poloniny tez wchodzilam. I w spodnicy. I w 1980 roku w japonkach na Tarnice sobie szlam bo mialam taki kaprys. A dwa lata temu mialam kaprys w sukience sobie na Carynska wejsc. I co ??? Ano nic.
I g. mnie obchodzi ubior turystow. Nie oceniajmy po wygladzie. Bieszczady sa nas wszystkich - a moze ktos ma wylacznosc? Moge w peruce isc i na bosaka. To nie ma nic do rzeczy.
Nie zgodzę się z Alą. Chodząc np. w nieodpowiednim obuwiu ( japonkach) zwiekszasz ryzyko jakiegoś urazu, co może nawet spowodować konieczność interwencji GOPRU ( i wtedy przez Twoją nieodpowiedzialność GOPR wyrusza na akcję. Chyba że honorowo nie wzywasz pomocy i bez wzgędu na uraz sama dzielnie walczysz do końca). Oczywiście może się też nic nie stać, ale musisz się zgodzisz, że ryzyko urazu jest zdecydowanie większe.
Często chodząc po górach ( i nie tylko) nie myslimy o konsekwencjach, tylko o swojej wolności ( "bo mam taki kaprys") i że mi w górach wszystko wolno i nic mnie nie ogranicza. A to chyba tak nie jest.
Ostatnio edytowane przez Floydd ; 21-02-2008 o 10:56 Powód: dopisek
To ja sie Basiu bardzo ciesze ze nie przeszkadzaja
Ja to nawet ich lubie, bo ja sama odmieniec jestem.
mam nadzieje że nie powielam wątku/tematu ( nie znalazłem takowego a jeśli taki jest to proszę admina o skasowanie go albo przeniesienie w odpowiedni wątek:d ).
chodzi mi o zwyczaj mówienia "cześć" na szlaku czy jest on jeszcze powszechnie kontynuowany?? a raczej mówienie cześć na szlakach w takie dni jak weekend majowy gdzie po paru godzinach a nawet w skrajnych przypadkach po kilkunastu minutach człowiekowi w gardle zasycha i mam dość !! (rozumiem w "normalne" dni gdy raptem można spotkać pare osób na szlaku w ciągu dnia to fajnie zaczepic i porozmawiać przez chwilę :D. z tego wynika drugie moje pytanie a mianowicie jest jakś prawidłowośc kto mówi pierwszy cześć ??? tzn. osoba wchodząca czy schodząca czy kto pierwszy ?? a może osoba młodsza (zachowując szacunek dla osoby starszej )??
odnośnie tego wątku jeszcze pytanko a mianowicie: mi jako osobie "młodszej" kiedy spotykam osobę "sporo starszą" na szlaku wypada powiedzieć cześć czy raczej dzieńdobry ??
Ten tego... hmm...
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=3721
Czterech panów B.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)