Ktoś tu odgrzał stary wątek, więc i ja dorzucę swoje trzy grosze w temacie "pozdrowień na szlaku". "Ja tu widzę inny problem Henryk" - jak by to powiedział proboszcz z "U Pana Boga w ogródku/za paiecem etc. Jak mi w pewnym momencie dziewczyny spotykane na szlaku na moje "cześć" zaczęły odpowiadać "dzień dobry"...to dotarło do mnie, że młodość nie wieczność

Zakładki