Mnnie zaś mocno irytują pozdrowienia "Szczęść Boże" - co prawda bardzo rzadkie ale wciąż spotykne. Zdażyło mi się to dosłownie parę razy ale za kązdym razem powodowało to u mnie kompletne osłupienie. Nie chcę mocno wchodzić w temat aby nikogo nie urazić, powiem tylko tyle, że następnym razem nie zapowietrzę się i odpowiem "Salem alejkum"
Tam gdzie najczęściej zaś łaże mogę pozdrowić jedynie sarny i inne lisy. Nigdy nie odpowiadają. Zwykłe chamstwo i prowincjonalizm...



Odpowiedz z cytatem