...ale przecież nikt nie mówi..."szczęść Boże Katolicki" tylko "szczęść Boże" więc jakikolwiek ten Bóg Twój, Jego, Jej i Ich też jest to chyba nie zaszkodzi, żeby Ci szczęścił...(nawet jeśli w roli boga występuje telewizor to dobrze, żeby szczęścił i się nie zepsuł...;-)
...chociaż osobiście nie przyszłoby mi do głowy żeby tak pozdrawiać na szlaku i nie zauważyłam, żeby było to jakieś specjalnie popularne pozdrowienie...
...kojarzy mi się ono bardziej z pozdrawianiem pracujących w polu i ja też tak czasami mówię, kiedy przechodzę obok...(zwykle nikt nie słupieje ale raczej się pięknie uśmiecha) i nie zalezy to wcale od regionu Polski....
pozdrawiam
szczęść....albo nie...joł ziomczy jakos tak
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Aktualnie 7 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 7 gości)