gotów pomyśleć że tylko Buba i ja jesteśmy młodzi
gotów pomyśleć że tylko Buba i ja jesteśmy młodzi
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
Taki sobie "Dziki" szlak znalazłem.
bertrand236
Mów mi wuju!!!
Zgodzę się że nie wiek ale manie dzieci powoduje że zamieszkanie w Biesach jesst conajmniej trudne. Do szkół daleko, zajęcia dodatkowe prawie nieobcecne, służba zdrowia tragedia.... ale dzieci kiedys podrosną. Jak podrosną to wykopię za drzwi sprzedam co mam i wyniose się w najwiekszą głusze jaką znajdę.
Smutno mi......
http://kkkrzychoo.fotosik.pl/
[QUOTE=KKKrzychoo;49111]Mów mi wuju!!!
No to witaj kuzynie![]()
![]()
![]()
![]()
bertrand236
"wydaje mi sie ze gdybym urodzila sie w zapadlej wsi bez pradu i z woda w studni to byloby mi z tym dobrze i nie chcialabym tego zmieniac..
akurat los chcial inaczej i za miejsce zycia wybral mi betonowy blok na socrealistycznym osiedlu...z lasem pod bokiem, z pustymi polami pelnymi jeziorek zwanych przez wiekszosc nieuzytkami, z cholernie dziurawymi drogami, z targiem gdzie babuszki sprzedaja mleko w plastikowej butelce, ze zlomiarzami ktorzy kursuja z wozkami tam i spowrotem, z sypiacymi sie w ruine opuszczonymi kamienicami (ponoc mieszkam w najbardziej nierozwojowym miescie w polsce i dobrze mi z tym). Na moim osiedlu przez przeszlo 10 lat byly problemy z woda i latalismy z wiadrami do beczkowozow i studnia lub gorski potok bylaby dla kazdego radoscia.. jako dzieciak z wyboru noszenie wody po pol wiadra 20 razy dziennie byl moim obowiazkiem...prad tez nieraz wylaczali...milo wspominam wieczorne kolacje z rodzicami przy swiecach.. czy zadanie domowe gdzie czerwona swieczka obkapala mi zeszyt... i mnie dobrze bylo na takim zapadlym osiedlu- i szlag mnie trafia jak na kolejnych nieuzytkach stawiaja markety, remontuja drogi, wypedzaja babuszki z targu, wyburzaja wydmuszki kamienic by postawic tam kolejne osiedle dla burzujow... tak samo mnie to wkurza jak komercjalizacja bieszczad, czarnohory czy kazdego innego regionu...wiec nie piszcie ze kazdy z nas jest milosnikiem postepu wokol wlasnego domu bo zdecydowanie tak nie jest!!!!!"
__________________
Nie jestem ifor-matykiem i dlatego nie znam się na tym wklejaniu, więc jest tak, jak jest.
Oj Buba, Buba - a ile tej wody Ty nosiła i jak daleko, i w jakiej roku porze ?
Jeśli z cysterny pod blokiem, to pół biedy.
Gorzej z potoku - przemierzając kilkaset metrów kilkadziesiąt razy dziennie.
Bieszczady - nie tak znowu dawno - nie były sielanką dla grzecznych, żądnych filmoteki dziewczynek i rozrywki kilkutygodniowej.
Taka jest prawda - bez owijania, nawijania makaronu na widelec.
I nie chodzi o średniowieczne jadanie drewnianą łyżką, lecz normalny ludzki obiektywizm, zgodny z duchem postępu. Dziurawe drogi nie świadczą dobrze o gospodarzu, tak, jak i okna zabite dechami, czy dyktą.
Przespaceruj się w okolicach Nasicznego, Bereżek, Ustrzyk Górnych, Wołosatego i popatrz na te już prawie ruiny - to jest właśnie osiągnięcie
polskiej architektury i ekonomii XXI wieku.
Pozdrawiam
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)