Po pierwsze, drogi Żubrze, nikt tu nikomu życia nie urządza. Po drugie - współczesne strzechy należą do poszukiwanych i wysoko cenionych materiałów pokryciowych. Dam sobie rękę uciąć, że wielu mieszkańców Bieszczad chciałoby, aby było ich stać na takie strzechy;> Po trzecie - jazdy furmankami dla turystów, to kapitalny sposób na zarobek. Spytaj podhalańskich, jaką kasę ciągną z bryczek.
A ja CHCĘ DZIKOŚCI. To warunek mojego przyjazdu w Bieszczady. I w dodatku zamierzam o tym tu pisać ile wlezie. Dzikość bowiem jest TOWAREM DO SPRZEDANIA, a ja chcę go kupować:)
Pozdrawiam,
Derty
PS: Chętnie bym się tam osiedlił drogi Żubrze ale macie nierealistyczne ceny nieruchomości. W regionach bardziej 'turystycznie rozwojowych' można kupić glebę z domostwem nawet 4-krotnie taniej. To też polecam uwadze miejscowych 'biznesmenów'.



Odpowiedz z cytatem