Jedź do Rumunii !
Znajdziesz tam (przynajmniej na razie) to wszystko o czym piszesz.
Pozdrowienia
Basia
(co na "stopie" w Rumunii dwa razy jechała furmanką zaprzężoną w pięknie wystrojone konie z dzwoneczkami i to nie był żaden kulig, a normalnie ludzie przyjechali do pracy)



Odpowiedz z cytatem