Myślę że to nie jest kwestia wytrzymałości na zmianę warunków.... tylko odważnych decyzji. Trzeba by porzucić wszystko, dom, przyjaciół, bliższych i dalszych znajomych, zająć się czymś nowym... Wobec takiej perspektywy większość woli sobie odłożyć nieco... i mieszkać już w warunkach bardziej niezależnych od przychylności gór i ich mieszkańców... wlasny samochód, porządny piec itp itd... i tak oto jest jak wszyscy widzimy....