Mniemam, iż nie wszyscy gdybać muszą. Jeśli powiem, że znam od 45 lat - tak, obwodnicę kończyli - to też jest gdybanie. I nie przyjechałem tutaj na wczasy. Wcale ten temat nie jest "byle jaki", biorąc pod rozwagę bylejakość
życia codziennego. Poza tym dotyczy wielu aspektów i zależy pod jakim kątem oglądamy. Nie chodzi również o przekomarzanie, kto, gdzie, dlaczego i jak długo w Bieszczadach się kocha, jakimi ścieżkami chadza itd.
Żyć normalnie nam się marzy - w zgodzie z przyrodą, ot to !