rozumiem o co ci chodzi i z tym sie zgadzam.. nie musi byc kompletne odludzie.. jest wiele miejsc w ktorych jest bliski dojazd do szpitala i szkoly...i to jest dobre.. jakos jesli chodzi o nowe inwestycje w bieszczadach to nie slyszalam zeby byl to nowy szpital specjalistyczny czy liceum.. zwykle jest to rowniejsza droga, nowy szlak, osiedle burzujskich domkow jednorodzinnych, wypasiona knajpa, hotel, parking lub zespol sportowo-rekreacyjny...
chodzi mi raczej o taka tendencje- ze na naszym osiedlu powyrywali wszystkie pnacza obrastajace domy bo trzeba je odmalowac i obic ociepleniem zeby byly "estetyczne",sterylne i pod linijke, ze we wroclawiu wal nad odra ktory porastala bujna roslinnosc i mozna bylo pochaszczowac wylozyli kafeleczkami i teraz tlumy na obcasach zrobily sobie tam deptak, ze mila knajpke na roztoczu , taka drewniana jak z westernu musieli wyremontowac, wymalowac i podawac tam owoce morza i inne syfy , ze w chatkach studenckich gdzie dawniej byl kurek na dworze a teraz musza byc lazienki z kafelkami i zaczynaja sie tam teraz zwlekac ekipy ktore wieczorem zamiast grac na gitarze i chlac zubrowke przy kominku stoja z reczniczkami w 20 ososbowej kolejce dyskutujac o cieplocie wody... chodzi mi o beznadziejna tendecje spiepszania terenu wokol niezaleznie czy to slask, pomorze czy bieszczady.. i naprawde wiekszosc tych rzeczy nie ma nic wspolnego ze stanem opieki zdrowotnej i edukacji wokol... i naprawde nie umiem zrozumiec czemu sa ludzie ktorych to cieszy...


Odpowiedz z cytatem