Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że w bieszczadach są "normalne sklepy" (bo jeszcze w latach siedemdzisiątych XX w. do wielu miejscowości przyjeźdżał sklep na kółkach i dowoził wcześniej zmówiony towar), telefony komórkowe mają zasięg, w sklepach można płacić karta a i bankomaty zaczeły się pojawiać to faktyczn bieszczady przestały być dzikie. Ale to chyba normalne, że ludzie tam mieszkający też mają prawą do odrobiny luksusu. Ale dla nas turystów, wszelkiego rodzaju łazików, chaszczowników i wagabundów jest jeszcze wiele miejsc dzikich. Jeżeli tylko chcemy ruszyć się poza popularne szlaki znajdziemy miejsca w których zostaniemy sami z przepiękną przyrodą, naszymi myślami i ciszą która może być swego rodzaju katharsis. Więc nie miejmy pretensji, że cywilizacja wkracza na te tereny bo wielu z nas świadomie lub nie, z jej dobrodziejstw w bieszczadach korzysta.