Bieszczady rzeczywiście przestaja byc dzikie, przy czym to co ja pamiętam z lat osiemdziesiątych to było cudne, pusto, głucho, dziko,i już wtedy ludzie kwękali, że wlazla cywilizacja i to już nie to :)))
A tak refleksyjnie, nie wiem jak wy, ja poszlajalem się po Słowacji, tam na pewnym odcinku wokół tego zalewu też były wysiedlenia, choć innego typu, a tak poza tym dosyć gęste zaludnienie.
A z kolei na ukrainskiej stronie tak samo w miarę gęste zaludnienie, wiochowato nawet na sporych wysokościach.
Po Akcji Wisla tutaj utworzyła się anomalia, cywilizacyjny dołek, w tym sensie, że na około nadal trwa zasiedlenie historyczne, a tutaj pustawo. To od razu mówi,że ten lej musi zassać ludzi, bo życie pustki nie lubi. Także moim zdaniem, Biesy są skazane na ucywilizowanie się. Łapmy zatem to co jeszcze wciąż dziwi tą wtórną rozpasaną dzikością, zanim zrobią wyciąg na Smerek, a co nie daj Boże, asfaltówkę do Lutka na Połoninę :)
pzdr!


Odpowiedz z cytatem