Pokaż wyniki od 1 do 10 z 239

Wątek: Bieszczady przestają być dzikie

Mieszany widok

  1. #1
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Bieszczady przestają być dzikie

    ja wiem ze niektorzy powiedza ze zawsze w celu napotkania dzikich miejsc mozna pojechac w listopadzie, w tygodniu, gdy mgla i leje, wyjsc na trase o 3 rano albo jeszcze lepiej chodzic noca (i najlepiej isc krzakami i omijac wioski) i wtedy bedzie pusto i cicho

    ale fajnie jest ogladac swiat z pustej poloniny w poludnie letniego dnia a namiot postawic na widokowej polanie i moc sie w nim wyspac do 10 :) ale to juz nie w dzisiejszych bieszczadach..
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie Odp: Bieszczady przestają być dzikie

    Nie jest tragicznie.
    Już od lat 70. obserwuję zjawisko tzw. masowej turystyki (lub aktywnego wypoczynku, jak kto woli) i mam spostrzeżenia, które napawają mnie ostrożnym optymizmem.
    Przemiany społeczno - ekonomiczne, o których wspomniałem w poprzednim poście, zmniejszyły i w pewnym sensie wyspecyfikowały strumień turystów, jaki corocznie odwiedza Bieszczady.

    Już nie przyjeżdża tutaj nikt na chybił trafił, bo "chciałem nad morze albo na Mazury, ale w radzie zakładowej mi powiedzieli, że nie mają tam kart wczasowych i albo pojadę do Soliny, albo nigdzie".
    W tej chwili osoba przyjeżdżająca w Bieszczady nie kieruje się już chyba zasadą negatywnego wyboru - za te same pieniądze pojedzie sobie tam, gdzie jej się bardziej podoba. Przecież, jak wiecie, Bieszczady wcale nie są tanie.
    Także sporo osób lubiących góry wybiera inne kraje, co w czasach PRL było dostępne tylko dla naprawdę nielicznych.

    Owszem, w Bieszczadach przybywa trochę pensjonatów i tzw. agroturystyki. Ta druga jest organizowana z reguły na już istniejącej bazie, nie wiąże się to więc z inwestycjami budowlanymi na większą skalę. Osoby tam trafiające to jednak już nie ta zdezorientowana i rozwydrzona stonka turystyczna, jaka zapełniała "kombinaty wczasowe" w czasach PRL.

    No i, co najważniejsze, nie buduje się już chyba w ogóle takich nowych ośrodków - "kombinatów wczasowych". A te istniejące nie trzeszczą w szwach z powodu "nadkompletu", są w nich wolne miejsca nawet latem, niekiedy adaptuje się je do funkcji sanatoriów.

    Rozwój zaś budownictwa powinny skutecznie hamować przepisy o ochronie przyrody, w tym przede wszystkim te o parkach narodowych.

    Ciekawe zjawisko obserwuję u wrót Warszawy, w olbrzymim Kampinoskim Parku Narodowym. Puszcza wyludnia się, we wsiach na jej terenie pozostało już chyba nie więcej niż 3 tys. mieszkańców (zaraz po wojnie było ich 10 razy więcej). Warszawiacy w swojej masie nie są zainteresowani turystyką tam, mając samochody wolą pojechać na weekend gdzieś dalej - z reguły jeżdżą na Mazury. I poza wschodnią częścią (sąsiadującą z Warszawą), Puszcza Kampinoska pozostaje prawie bezludna nawet w letnią sobotę czy niedzielę. Cała część środkowa i zachodnia to prawdziwa puszcza, w której widuję łosie, sarny, dziki i lisy. Po odejściu ok. 1 km od puszczańskiego parkingu - biwaku, już się nie spotyka na szlakach turystycznych prawie nikogo (Wojtek1121 może potwierdzić).
    Swoje robią też bajki o żmijach czy kleszczach. Mieszczuchy boją się także meszek, muchówek i komarów. I tak trzymać !

    Wracając tematycznie do Bieszczadów - spokój i dzikość powróciły tam także po upadku Igloopolu i zaniechaniu in. eksperymentów rolniczo - hodowlanych. Co np. wyprawiano w dolinie górnego Sanu ? Pytanie retoryczne.
    Ostatnio edytowane przez Stały Bywalec ; 14-07-2009 o 12:44
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,218

    Domyślnie Odp: Bieszczady przestają być dzikie

    W przeciągu jednego miesiąca w Cisnej otworzono dwie pizzerie

  4. #4

    Domyślnie Odp: Bieszczady przestają być dzikie

    Cytat Zamieszczone przez Marcin Zobacz posta
    W przeciągu jednego miesiąca w Cisnej otworzono dwie pizzerie
    Ciekawe, która szybciej zbankrutuje

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Miała być Radziejowa, wyszły Bieszczady
    Przez MORF w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 31-05-2013, 05:05
  2. Dzikie spotkania
    Przez z lasu w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 83
    Ostatni post / autor: 05-05-2012, 01:22
  3. Bieszczady już nie są dzikie?
    Przez Krzysztof Franczak w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 141
    Ostatni post / autor: 11-07-2011, 11:42
  4. Dzikie Bieszczady, a co to?
    Przez Barnaba w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 98
    Ostatni post / autor: 15-03-2008, 22:29

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •