Kaha, w zasadzie masz racje, ale jest jeszcze racja ekonomiczna. Jak policzysz to rzucenie palenia pozwala na zaoszczędzenie w ciągu roku tylu bejmów (pieniędzy), że wystarczy na pokrycie kolejnego wypadu np. w bieski. A to jest warte grzechu zaniechania palenia ....
Biorąc pod uwagę pieniążki to, rzucanie wszystkich nałgów to czysty zysk :)
Tylko czasem świat jest smutny bez żadnego nałogu... Jak to ktoś kiedyś powiedział, że to co dobre jest niezdrowe, a do co niedobre jest zdrowe...
Pozdrówki
Pozdrawiam
KaHa
i do zobaczenia gdzies na szlaku :-D