Strona 10 z 11 PierwszyPierwszy ... 3 4 5 6 7 8 9 10 11 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 91 do 100 z 107

Wątek: Rzucam palenie

  1. #91
    krzys
    Guest

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    witam! widze ze te forum umarlo a ja rzucilem palenie i niemam z kim pogawozyc

  2. #92
    Powsimorda h.c.
    Awatar Marcowy
    Na forum od
    09.1998
    Rodem z
    Zacisze
    Postów
    2,672

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    Skoro forum umarło, to niby z kim chcesz tu gaworzyć? :P A skoro temat już odkopany - zbliża się moja trzecia rocznica abstynencji :)

  3. #93
    Bieszczadnik Awatar Becia34
    Na forum od
    09.2010
    Rodem z
    Radom
    Postów
    69

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    6 lat nie palę. rzuciłam jak zaczęłam planować potomstwo. Jak już byłam w ciąży to sam zapach mnie odrzucał i tak zostało do dzisiaj. Chyba miałam szczęście że tak mi gładko poszło :) bez dramatów jakichś :)

  4. #94
    Bieszczadnik Awatar Sylwek74
    Na forum od
    04.2010
    Rodem z
    Nowa Huta k/ Krakowa
    Postów
    311

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    Ja już 6 dni nie palę Miałem od nowego roku rzucić ale to wychodzenie na zewnątrz doprowadza mnie do szału. Po wprowadzeniu zakazu palenia knajpy straciły troszkę na klimacie- 4-ta rano kiepy nie wysypują się z popielniczki nie jest siwo od dymu ale niewątpliwie jest też wiele plusów.
    Easy rider tylko na piechotę...

  5. #95
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    Same plusy, wytrzymajcie w tym;-))
    Powodzenia życzę w walce ze zniewoleniem
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  6. #96
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2005
    Postów
    575

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    Paliłem lat... dziesiąt i nie wyobrażałem siebie bez papierosa! Raz (jeden jedyny raz!!!) zabrakło mi papierosów, pogoda była paskudna, do garażu jakieś 300 m, a paczka na stacji benzynowej duuużo droższa (wtedy marlboro kosztowały ok. 4 PLN - na stacji prawie 6!). Postanowiłem przeczekać do rana. Ranek jeszcze bardziej paskudny niż wczorajszy wieczór więc czekałem na lepszą pogodę. Gdy dotrwałem (jakoś nie skręcało mnie, jak wcześniej) do kolejnego wieczora, uzmysłowiłem sobie, że nie paliłem 24 h. I... tak już zostało! Nie palę, nie pamiętam, 6,7, 8 lat? I, co dziwne (prawie nikt mi nie wierzy , zwłaszcza koledzy lekarze!), naprawdę nie miałem ŻADNYCH przykrych sensacji, prócz tego, że przytyłem. Ale tylko przez chwilę! Rower, wędrówki, trochę "sportowania się" i wszystko wróciło do normy. Dym papierosowy nie przeszkadza mi, ale staram się go unikać. A czuję się tak, jakbym nigdy nie palił! Wejście na Rawki zajmuje mi teraz jakieś 30 min. mniej i bez zadyszki...
    Życzę wytrwałości tym, którzy postanowili zerwać ze "zniewoleniem umysłu", boć to tam ten nałóg siedzi

  7. #97
    Bieszczadnik Awatar joorg
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Krosno
    Postów
    2,335

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    Cytat Zamieszczone przez WojtekR Zobacz posta
    Paliłem lat... dziesiąt i nie wyobrażałem siebie bez papierosa! Raz (jeden jedyny raz!!!) zabrakło mi papierosów, pogoda była paskudna, do garażu jakieś 300 m, a paczka na stacji benzynowej duuużo droższa (wtedy marlboro kosztowały ok. 4 PLN - na stacji prawie 6!). Postanowiłem przeczekać do rana. Ranek jeszcze bardziej paskudny niż wczorajszy wieczór więc czekałem na lepszą pogodę. Gdy dotrwałem (jakoś nie skręcało mnie, jak wcześniej) do kolejnego wieczora, uzmysłowiłem sobie, że nie paliłem 24 h. I... tak już zostało! Nie palę, nie pamiętam, 6,7, 8 lat? I, co dziwne (prawie nikt mi nie wierzy , zwłaszcza koledzy lekarze!), naprawdę nie miałem ŻADNYCH przykrych sensacji, prócz tego, że przytyłem. Ale tylko przez chwilę! Rower, wędrówki, trochę "sportowania się" i wszystko wróciło do normy. Dym papierosowy nie przeszkadza mi, ale staram się go unikać. A czuję się tak, jakbym nigdy nie palił! Wejście na Rawki zajmuje mi teraz jakieś 30 min. mniej i bez zadyszki...
    Życzę wytrwałości tym, którzy postanowili zerwać ze "zniewoleniem umysłu", boć to tam ten nałóg siedzi
    Wojtek, (cytuję jw. w całości całą prawdę) skąd ja to znam ??? Też jakieś 5 lat temu rzuciłem (powiem pi...łem tym świństwem), a paliłem dzieści lat, w okresie przed rzuceniem dochodziło do 40szt./dziennie "czerwonych" caro, kto wie to wie co to czerwone.Rzuciłem świadomie, w pierwszy poniedziałek września pięć lat temu, rano wypaliłem ostatniego .Obyło się bez sensacji i ratowania się jakimiś zastępczymi środkami. Dla tego twierdzę ,że to nie nałóg i potrzeba przez organizm nikotyny , to głupie przyzwyczajenie tylko.
    A w podjęciu i wytrwaniu w takim postępowaniu pomogły i pomagają mi GÓRY ...chodzenie nawet do 12 godzin, bez zadyszki z ciężkim plecakiem.To była podstawowa motywacja , namawiam wszystkich do nie palenia, to nie jest trudne , tylko należy mieć motywacje i cel , wtedy obejdzie się bez zbędnych "jakiś tam plastrów" :)
    Ostatnio edytowane przez joorg ; 03-12-2010 o 20:32
    "dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
    Pozdrawiam Janusz

  8. #98
    Bieszczadnik Awatar Dzikie Dzieci
    Na forum od
    11.2010
    Rodem z
    Wrocław
    Postów
    39

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    Ha! Palenie, a palę od lat ...prawie 30, jest kolejnym nałogiem który rzucam. Minął miesiąc jak nie palę...Jakoś kurde żyję, ale czasem chciałbym, tak jak teraz do jasnego zimnego coś zapalić...Tyle że po co? Nasz nienarodzony jeszcze synek pewnie by się wściekł i by skopał żeńskie Dzikie Dziecię, a co Ona temu winna? Smród jeno od palacza i jakiś czas temu, jak wchodziliśmy na Okrąglik to się musiałem granicy trzymać żeby na pysk nie polecieć...
    "...Niech bicie Twojego serca będzie Twoją pieśnią..." Neil Peart

  9. #99
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2010
    Postów
    675

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    Witam , temat ważny i wart wałkowania. Uświadomi sobie to każdy który wytrwa w postanowieniu rzucenia.
    Paliłem równe ćwierć wieku w styczniu trzy lata jak tym ..........
    Muszę przyznać że podpierałem się chemią były to tabletki do ssania niquitin czy jakoś tak
    Ćmokałem je jakiś tydzień niezapomniany smak - garść petów w gębie
    Ale pomogło i myślę że w takim celu warto próbować różnych wynalazków
    Wola i umysł jednak rządzą

  10. #100
    Zbanowany
    Na forum od
    01.2011
    Rodem z
    Z pięknej krainy (Regulamin,pkt 11)
    Postów
    145

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    3 dni temu pykło 2 lata jak nie palę papierosów

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •