Pokaż wyniki od 1 do 10 z 107

Wątek: Rzucam palenie

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar WueM
    Na forum od
    04.2004
    Rodem z
    Piotrków Trybunalski
    Postów
    102

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    chris, nie opowiadaj, palenie na pewno obniża sprawność organizmu i skraca życie, a to, że parę osób dużo pali i dożywa sędziwego wieku nic nie znaczy. Poza tym, w kwestii nieszkodliwości palenia, nie wierzę palaczom i już, tak z zasady. To tak jakby alkoholik powiedział, że mu wódka czy może jakiś "wynalazek" polepsza stan zdrowia.

    Ja rzuciłem palenie 39 lat temu. Po prostu kolega nie zdał do następnej klasy i urwało się. Miałem wtedy 8 lat, a zaczynałem 2 lata wcześniej). Potem popalałem jak służyłem ukochanej ojczyźnie (co to były za czasy!...). Nie przeszkadza mi jak ktoś pali obok mnie, choć wiem, że byli palacze nie cierpią dymu papierosowego.

    Mój ojciec palił i to dużo, wpierw papierosy, potem fajkę. Miał stan przedzawałowy. Przestał palić. Wrócił do pracy i zaczął znowu. Po roku czy dwóch miał zawał. I tutaj niespodzianka - nie pali do tej pory (kilkadziesiąt lat). Znaczy to, że jak się chce, tak na prawdę chce (czytaj: śmierć zajrzy w oczy), to można. Marcowy rzuć palenie póki nie jest za późno.

    Na koniec coś, co powtarzam wszystkim palaczom: Palisz, płacisz, na wakacje nie pojedziesz. (Paczka dziennie = koszt wakacji. Policzcie sobie).


    Pozdrawiam z zadymionego miasta
    Nie wszystkim dzieciom jest pisane stać się dorosłymi, niektóre nie mogą nauczyć się kłamać.

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar DUCHPRZESZŁOŚCI
    Na forum od
    10.2006
    Rodem z
    z brzozowego gaju na Podlasiu, obecnie piaski mazowieckie
    Postów
    582

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    Cytat Zamieszczone przez WueM Zobacz posta
    (...)
    Na koniec coś, co powtarzam wszystkim palaczom: Palisz, płacisz, na wakacje nie pojedziesz. (Paczka dziennie = koszt wakacji. Policzcie sobie).
    (..)
    Ja nie palę i też mam problem z uzbieraniem kasy na urlopik.

    Co do palenia nigdy nie miałem z nim problemu. A zaczynałem kilka razy, po raz pierwszy w dwunastym roku życia, nastepnie w szkole średniej, potem w Armi. Lecz nigdy mi to nie smakowało i bardzo głupio z petem w ustach się czułem. Może pomógł mi też w tym mój charakter. Jestem oportunistą i lubiałem być inny niż koledzy. A że wszyscy dokoła ćmili, ja tego dla zasady nie robiłem i tak już zostało. Teraz dym mi przeszkadza pod warunkiem, gdy nie piję alkocholu. Wystarczy jedno piwo i przestaje przeszkadzać.
    Ale i tak uważam, że palenie szkodzi najmniej palącemu, dużo bardziej biernym palaczom.
    Pozdrawiam
    DUCHPRZESZŁOŚCI

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar wtak
    Na forum od
    03.2006
    Rodem z
    nie tak daleko Gór
    Postów
    498

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    No a mi wczortaj minęły 3 latka bez ćmików :)
    Szczególnie mnie w tym czasie do nich na szczęście nie ciągnęło.
    W paleniu najfajniejsza była nawyczka-ten cały rytuał wyciąganie, przypalanie, zaciąganie.
    Teraz dym mi przeszkadza, szczególnie w knajpach...
    Zycze wytrwałości... :)
    Fajki drożeją więc dodatkowo szkoda kasy.
    pozdrówka :-)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •