Strona 5 z 11 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 107

Wątek: Rzucam palenie

  1. #41
    Poeta Roku 2010
    Poeta Roku 2009
    Poeta Roku 2008

    Awatar WUKA
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    3,908

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    A może jakieś inne MOCNE postanowienia?Podziw za wytrwałość!

  2. #42

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    Ja też dziś pierwszy dzien bez papierosa:)

  3. #43
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Postów
    1,823

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    Cytat Zamieszczone przez irek Zobacz posta
    Po 20 latach palenia nie pale już 6 dzień :)
    Kurna, kopcę już 20 lat....i też bym tak chciał. Chyba trza się będzie wziąć za siebie

  4. #44
    Powsimorda h.c.
    Awatar Marcowy
    Na forum od
    09.1998
    Rodem z
    Zacisze
    Postów
    2,673

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    Cytat Zamieszczone przez vm2301 Zobacz posta
    Kurna, kopcę już 20 lat....i też bym tak chciał. Chyba trza się będzie wziąć za siebie
    No to dawaj! "Papierosy są do dupy", serio Sam się przekonasz, jeśli wytrwasz przynajmniej parę tygodni i na własnej skórze odczujesz pożytki abstynencji.

  5. #45
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Postów
    1,823

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    Ze 3 razy miałem się okazje przekonać o "dobrodziejstwie kilku dni bez papierosa".

    Zawsze jednak smakował ten pierwszy po przerwie....ale nie porzucam nadziei

  6. #46

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    Ja też rzuciłem po wielu wielu latach i nie palę już 8 lat. Trzymam kciuki.

  7. #47
    Bieszczadnik Awatar Polej
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Międzychód
    Postów
    1,153

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    Cytat Zamieszczone przez Marcowy Zobacz posta
    "Papierosy są do dupy"
    I tak trzymać ! Ja "zdradziłem" fajki 10 lat temu, trzymam za Was kciuki.
    Pozdrawiam
    Przemek

  8. #48
    Poeta Roku 2010
    Poeta Roku 2009
    Poeta Roku 2008

    Awatar WUKA
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    3,908

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    Napisał Marcowy "Papierosy są do dupy"...

    Panowie,powiem dosadniej-"nawet dupy szkoda na to świństwo"!
    Ja akurat nigdy nie paliłam,ale bywałam "zmuszana"do wielogodzinnego wdychania aromatu np. "Sportów"(w czasie róznych narad,odpraw itp)Popieram więc mocno rzucających a każdy "odzyskany"ze szponów tego wstrętnego nałogu jest na wagę złota!

  9. #49
    Bieszczadnik Awatar Ala
    Na forum od
    06.2004
    Postów
    66

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    Nie pale juz 10 lat.
    Kopcilam mocno.
    I duzo.
    No i zachorowalam - ale to tez nie byl wystarczajacy powod aby rzucic palenie - przez cala chemioterapie i naswietlania kurzylam jak smok poniewaz szanse na wyzdrowienie byly raczej "takie sobie" wiec stwierdzilam ze jak mam umierac to sobie przynajmniej popale bezkarnie i ze to juz i tak wszystko jedno.
    A potem, kiedy po ok. 7 miesiacach leczenia pan doktor prowadzacy powiedzial mi ze bede zyla - to ja walnelam na kolana i przyrzeklam sobie i Opatrznosci ktora nade mna czuwala ze do konca mojego zycia nie wezme papierosa do geby i nie wypije alkoholu/ chyba, ze w lekarstwie;-)/.
    I slowa dotrzymuje - bez wysilku zreszta.
    ZYJE.
    Szkoda zdrowia.
    Ale wiem o tym dopiero teraz.

  10. #50
    Bieszczadnik Awatar Szaszka
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    znad morza
    Postów
    463

    Domyślnie Odp: Rzucam palenie

    Ja nigdy nie paliłam i nie palę - parę razy spróbowałam papierosa, ale ani mi to smakowało, ani imponowało, więc się nie wciągnęłam. Nie wiem, może jakiś wpływ na to miało wydarzenie z mojego dzieciństwa: byłam ciekawskim dzieckiem, i ciągle molestowalam popalająca mamę, zeby mi dala spróbowac. Dała mi w końcu pociągnąć ... i bueeeee, spędzilam pol godziny na pluciu i plukaniu gęby pod kranem. Generalnie pety mi strasznie śmierdzą, i unikam miejsc zadymionych jak tylko mogę.

    Widzę, że z nowym rokiem sporo zatwardziałych palaczy rzuca ten nałóg. Niektorzy pewnie wytrzymają, inni polegną, ale przynajmniej przez pewnien czas każdy z nich odczuje na własnej skórze mękę, ktora byla do tej pory moim udziałem: poczują smród dymu, siedząc we wspólnym pomieszczeniu z palaczami. Nie wiem, czy niektorzy pamiętają, jak na pierwszych KIMB-ach próbowalam przeforsować zasadę, żeby palacze wychodzili na zewnatrz na fajkę, nie zadymiali wspolnej sali. Moj głos byl jednak głosem wołającego na puszczy...
    Palacze, pomyślcie - papieroska spalicie, a smród zostaje. I narasta wraz z każdym wypalonym pecikiem. Litości!

    Chciałabym wykorzystać ten wątek do stworzenia nowej świeckiej tradycji. Jak pieknie by było, gdyby na wspolnych imprezach bieszczadników, osoby, ktre już nie mogą wytrzymać bez fajki, wychodziły sobie grupką na zewnątrz, zajaraly, i wracaly do towarzystwa.

    Takie zachowanie nie tylko byloby ulgą dla niepalących, ale pomogło by wytrwac w niepaleniu tym, którzy teraz deklarują rzucanie nałogu.

    Iras, trzymam za Ciebie kciuki.
    я пиду в далекие горы на широкие полонины

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •