Witam,
Ja rzuciłem palenie w maju 2007. Jak? Poszedłem nad Smreczyński Staw w Dolinie Kościeliskiej w Tatrach a przeciez to łatwa trasa. Dostałem strasznej zadyszki. Myślałem, że wyzionę ducha. Poniważ w Dol. Kościeliskiej był dziki tłum to postanowiłem przejśc do Dol. Małej Łąki przez Przysłup Miętusi. Na Przysłopie myślałem, że umrę. W Dol. Małej Łąki zadałem sobie sprawę, że muszę z czegoś zrezygnowac albo z palenia albo z gór. Wybór był oczywisty. I tam 24maja2007 wypaliłem ostatnia lulkę)) Nie potrzebne mi były żadne plastry-elektolo-akustyczne-chinskie-aptekarskie-znachorskie-bajery-czary-mary-znachorów-hohsztaplerow-całowanie-myszy-o-północy. Po prostu trzeba chciec DOSTAC ZADYSZKI!
Życzę wytrwałości!
Pozdrowaśki
GMTurecky


Odpowiedz z cytatem