Już dwa lata bez fajki!!! Za to 25 kg do przodu... No to cyk!!!
To teraz czas na kolejny "ruch". Zapisać się do jakiegoś fitness klubu i zacząć przewalać tony.
Ja po kilku latach "zapisywania się" wreszcie się ostatnio zapisałem. Teraz najważniejsze to wytrwać w zapisaniu.