Ja bym dodal jeszcze, do tego przedniego pomysłu, punkt jeden :
- zebranie własnych śmieci i wysłanie ich paczką do miejsca zamieszkania delikwenta na koszt jego z pokwitowaniem odbioru, to i Poczta Polska i Park Bieszczadzki zarobią trochę grosza.
Pomysł okrutny, ale śmieci, które zostają też wcale lepsze nie są, jak się je "składuje" nie tam gdzie trzeba.
marekm