Nie wydaje mi się by "komercja" dominowała w Bieszczadach. Oczywiście każdy reklamuje swój region jak potrafi. A problem polega na tym, że decydenci / ci z Rzeszowa np./ tak naprawdę nie bardzo wiedzą gdzie te Bieszczady dokladnie leżą. Dla nich Bieszczady zaczynają sie od Lutczy, balanga w Arłamowie to też dla nich w Bieszczadach. Przy takiej znajomości geografii trudno wymagać lepszej znajomości historii , więc i dbalość o ślady tej historii ciągle nie jest czymś ważnym. A co do wyedukowania turystów - myślę że znacznie większy odsetek odwiedzających Tatry jest mniej zorientowanych, niż ci jadący w Bieszczady. Ja nie znam angielskiego bo się nie uczyłem, ale zdaję sobie s tego sprawę. Ale wielu piszących i mowiących o Bieszczadach też sie nie uczyło o tej krainie, ale wydaje im sie że mimo to wiedzą wszystko najlepiej. A co do programu "Kawa czy herbata" - włączyłem na chwilę i zaraz wyłączyłem.


Odpowiedz z cytatem