No nie i kto to mówi. Przewodnik pracujący dla władcy chaosu.![]()
Rzeczywiście, komercja jest powierzchowna. Bieszczady powoli dzielą się na tych, którzy mają wiele i na tych którzy odstają.
Ten zakapiorski blichtr jest bardzo powierzchowny. Kilka osób pracujących jako małpy w tym cyrku. Przepraszam jeżeli kogoś obraziłam. Wg mnie to tylko ideologia dorabiana do zarabiania pieniędzy.
Ostatnio byliśmy na szkoleniu na temat tworzenia sieci ekomuzeum organiziwanym przez Fundację Bieszczadzką. Tam spotykam prawdziwych bieszczadników. Ludzi z inicjatywą, chcących coś zmienić, pracujących częściowo społecznie. Mam cichą nadzieję, że właśnie Ci ludzie działający u podstaw będą nadawać ton Bieszczadom. Urzekł mnie ich idealizm, to jakże widoczne ukochanie swojej małej Ojczyzny. Marcin, po nas komercji nie pozostanie trwały ślad, przeminiemy wraz ze swoim marketingiem, pracą. Oni mają szansę zrobić coś trwałego.


Odpowiedz z cytatem