Hehe, pierwszy raz od czasów "licealnych lektur obowiązkowych", czy zaliczeń z literatury brytyjskiej, czy amerykańskiej, gdy zdarza mi się wiersz przeczytać....i to "bezboleśnie"....a może nawet z przyjemnością:)
Pozdrawiam:)
Hehe, pierwszy raz od czasów "licealnych lektur obowiązkowych", czy zaliczeń z literatury brytyjskiej, czy amerykańskiej, gdy zdarza mi się wiersz przeczytać....i to "bezboleśnie"....a może nawet z przyjemnością:)
Pozdrawiam:)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)