czyli zarobic by nie umrzec z glodu mozna tylko na turystach?? nie ma innych mozliwosci zdobycia pracy i pieniedzy?? jakos w roznych regionach gdzie nie jest rozwinieta turystyka ludzie pracuja i zyja i daja sobie rade.. fakt ze moze najlatwiej czekac az turysta przyjedzie i wsadzi kase do reki.. napewno latwiej niz skonczyc jakies szkoly, zdobyc zawod i rozejrzec sie za praca...
jakos duzo wloczylam sie po bieszczadach a zwlaszcza po wsiach i umierajacych z glodu dzieci to ja tam nie widzialam.. fakt , nie kazdy mial w domu telewizor plazmowy i cyprysiki w ogrodku a tak trudno bez tego dzisiaj przezyc...