Moim zdaniem nie idzie. Gdzie pracują mieszkańcy Bieszczadów? W budżetówce, w lasach, w turystyce, w małych, rodzinnych firmach przeważnie zajmujących się handlem, troszeczkę w rolnictwie. Dużo osób żyje lub dorabia na przemycie. Jeszcze więcej osób wyjechało za chlebem. Takie wyjazdy niszczą rodziny, pojawiają się patologie. Wiesz ile zarabiają dziewczyny w Solinie pracując po 10-12 godz? 35-50 zł dziennie. To dużo. W tertaku kobiety zap... i zarabiają po 700 zł na rękę. To też Bieszczady. Czy tego chcemy czy nie.



Odpowiedz z cytatem