Może dwóch, może trzech- warto ich również poinformować.
Ależ oczywiście, że nie ma niezastąpionych.
Zresztą - (tym razem piszę w swoim imieniu a nie w imieniu wszystkich członków redakcji) - napiszę czym ja sie kierowałam składając wypowiedzenie
(oczywiście poszło ono i bezpośrednio do wydawcy).
Po pierwsze - czułam, że mam coraz to mniejszy wpływ na merytoryczny kształt pisma, a w nim za "swoją działkę".
Po drugie - zrobiłam to w imię solidarności ze swoim byłym szefem Piotrem Pustelnikiem, którego nie dość ze zwolniono, to jeszcze nie pozwolono się pożegnać z czytelnikami cenzurując jego pożegnalny "wstępniak".
Że nie było tam nic "zdrożnego" można się przekonać czytając wycofany "wstępniak" na e-gory.
Oczywiście że nie muszą, ale właśnie dlatego pracownicy Działu Reklamy nie powinni (IMHO oczywiście) się wtrącać do treści merytorycznej.
Jednak prawem "szaraczków" jest nie zgodzić się z polityką właściciela firmy i dać wypowiedzenie.
Pozdrowienia
Basia



- warto ich również poinformować.
Odpowiedz z cytatem