Popieram leszczu. Jak zwykle w naszym kraju jak coś się stanie to z niewinnego zawsze zrobi się winnego. Szkoda, że SG znalazła tą kobietę i jej dziecko jeszcze żywe, bo jakby już nie żyli to pewnie nie byłoby tematu. Ot kolejni, którym się nie udało. Trzeba sobie zdawać sprawę, że ci ludzie decydując się na taka wędrówkę sprzedają całe swoje majątki żeby tylko móc się przedostać do "lepszego" świata. Płacą ukraińskim "przewodnikom" grube pieniądze, mafiozom, którym chyba najmniej zależy na tym czy te dzieci przeżyją czy nie. Liczy sie kasa. Wydaje mi się że jeśli istniała choć iskierka nadziei, że tym dzieciom gdzieś tam będzie się lepiej żyło to napędzała tą kobietę do tego by spróbować. Takich decyzji nie podejmuje sie z dnia na dzień....



Odpowiedz z cytatem