Hej:)

Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
J[...] kiedy wiek i zdrowie nie pozwolą już na brnięcie w błocku po bieszczadzkich ścieżkach[...]
Ponura wizja. Gdy jednak wspominam sobie tajemnicze spotkanie z dziadeczkiem gorczańskim wśród mgieł i o jesiennej porze, to jakoś wizja się rozwiewa:D
Barnabo, wybacz moje złości, pewnie kiedyś prowokowałem jakimiś tekstami o betonce po połoninie i zapomniałem o tym. Cenię błoto na szlaku:D
Ostatnio pojechałem na błotku kilka meterków wędrując po Świdowcu. To było wspaniałe uczucie:D Więcej, więcej!! Zastanawiam się nawet, że może szlaki nie powinny być na całej długości w postaci udeptanych dróżek, a zaposiadywać odcinki zwane BOS-ami (Błotniste Odcinki Specjalne), gdzie np LKT rozrabiałyby błotko, miesiły na maź błogą, a plecakersi mogliby to pokonywać napawając się chłodną wilgocią w butach i gaciach:D W B.N. napotkałem kiedyś miejsce, gdzie błotko pokryte było warstwą butwiejących liści. Całość oklejała buciory gigantycznymi bułami o masie kilku kg każda. Wędrówka stawała się przyjemniejsza... Strasznie jestem ciekaw, czy to miejsce nadal jest takie błotniście cudowne?

Pozdrawiam,
Derty