Np. we wspomnianym wcześniej Sękowcu. Byłem na przełomie XI/X rok temu, dwa lata temu i codziennie o 5 rano była pobudka: byk wyłaził na droge i się darł. Obok ośrodka jest łąka - jedna niżej drogi, druga wyżej - na tej wyżej, na boku przylegającym do ośrodka jest ambona, można tam się zaczaić. Przyzwoitym miejscem była też łąka nad Sanem - drogą polną od punktu widokowego/miejsca ognisko (tym przy tablicach rezerwatów, na rozdrożu). Tylko teraz tam na dole są uprawy leśne jakieś, ale na jelenie miejsce było dobre - ambona też, nie wiem tylko czy jej nie rozebrali.



Odpowiedz z cytatem