Toś polecił... Pamiętam że pierwszego dnia kiedy wysiadłem w Baligrodzie, a miałem tam mieszkać jakiś czas- pewien człowiek, który sądząc po wyglądzie jego niejedno przeżył) podszedł do mnie i zapytał "ale czy lubisz Ukraińców"...
Osobny fakt, to taki, że dawno minęły już czasy kiedy dwa zwaśnione kraje wytaczały swe wojska i oręża na pole, i ścierały się racje jednych i drugich. Nie od dziś toczą się wojny w których istotnym aspektem jest wyniszczenie także narodu jako całości.
Nieco zmieniając temat, zapytam inaczej- o sprawę która chyba niewielu z nas (oby nikogo) dotyczy bezpośrednio. Atak Czeczeńskich ... nazwijmy to bojowników w teatrze w Moskwie nie tak dawno temu.... No to jak ich nazwiemy?
- Terroryści,
- Partyzanci?
- Czy może jeszcze inaczej?
(aha, pomijam tu wszelkie teorie "spiskowe" które by wskazywały że to ruskie same sobie zrobiły zamach w celu uzyskania poparcia na dalsze działania)


Odpowiedz z cytatem