Cytat Zamieszczone przez Barnaba Zobacz posta
Nieco zmieniając temat, zapytam inaczej- o sprawę która chyba niewielu z nas (oby nikogo) dotyczy bezpośrednio. Atak Czeczeńskich ... nazwijmy to bojowników w teatrze w Moskwie nie tak dawno temu.... No to jak ich nazwiemy?
- Terroryści,
- Partyzanci?
- Czy może jeszcze inaczej?

(aha, pomijam tu wszelkie teorie "spiskowe" które by wskazywały że to ruskie same sobie zrobiły zamach w celu uzyskania poparcia na dalsze działania)
Tutaj sprawa jest dość oczywista: Rosja prowadzi wojnę w Czeczenii,niestety metodami terrorystycznymi(gwałty,mordy na cywilach).Zwierzchnikiem sił zbrojnych Rosji jest demokratycznie wybrany prezydent Putin.On więc reprezentuje wszystkich Rosjan,działa w ich imieniu.Jeżeli więc stosuje metody terrorystyczne,druga strona ma prawo, a nawet obowiązek stosować takie same metody,w tym konkretnym przypadku mordować dzieci,kobiety,staruszków itd.Jeżeli Rosjanie nie zgadzają się na takie metody zawsze mogą odwołać prezydenta.Na pewno zaś nie mają prawa nazywać Basajewa (Czeczenów) terrorystą, nie zgadzając się (nie przyznając) na nazwanie takoż Putina (i siebie samych).