Również lubię kolorki,ale uwielbiam też zimę w Bieszczadach gdy na zewnątrz trzaskający mróz a ja w dobrym towarzystwie przy kominku smażę karkówkę na Bertrandowym ruszcie mam nadzieję że od 1 listopada zacznę znów bywać
Wojtek legionowo
Przymrozki już były tydzień temu..... nie wiem jak teraz z temperaturami....tam gdzie byłam tylko niżej jeszcze zielono lub zielonkawo..... reszta pięknie kolorowa.... Ale mam nadzieję, że utrzyma się jeszcze ze dwa tygodnie.... tyż sie wybieram.... ponownie...
Prawdziwa przyjaźń przychodzi wówczas, gdy cisza między dwojgiem ludzi nie jest męcząca....
Wróciłam wczoraj z Bieszczadu. Na szlakach pustki:) Kolory piekne, a najpiekniej ma byc w ten weekend!
no nie wiem, liście już opadają, znaczy się że z każdą minutą na drzewach jest ich co raz mniej- co za tym idzie może być już tylko gorzej- oczywiście tylko i wyłacznie jeśli chodzi o "jesienne kolory"...
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
...przed chwilą wrciłem z okolic Dziurdziowa i Olchowej... i moc..iście MOC kolorów pod Gruszką .... ale lecą z drzew, smigają... no i ta mglista szarośc je tłumi... na pohybel przymrozkom
Wróciłam...ach.... załapaliśmy sie na apogeum szaleństwa barw i wyjechalismy gdy pasy brunatnych, nagich gałęzi sasiaduja z zielenia iglastych....Ale oczy napasły sie kolorami... CUDNIE było !!!!
Ale jest zimno, jacieeeeeee! :)
Sława Starym Bogom...
Kolorki i to mocne to były już podczas mojego ostatniego wyjazdu czyli 30 IX. I również mam nadzieję, że po tych ostatnich deszczo-wiatro-mrozkach coś się jeszcze utrzymało!
Co do ludzi - w zeszłym roku jeździłam mniej więcej co weekend od października aż do końca listopada - ludzi malutko, na szlaku spotykaliśmy w porywach 5 osób (na głównych trasach). W bardziej zakamuflowanych okolicach pewnie będzie jeszcze mniej :)
Pozdrawiam :)
oo dopiero doczytalłam, że już wróciłaś - czyli kolorki są - super :]
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)