w zeszłym roku zawinił śnieg, co sobie spadł jak gdyby nigdy nic, a rano już można było zamiatać liście. Choć przyznam ze sam śnieg też był fajny, i ładne zdjęcia mogłem zrobić...
Też jakoś się zaczynam stresować, trafię w czas, czy nie trafię?
w zeszłym roku zawinił śnieg, co sobie spadł jak gdyby nigdy nic, a rano już można było zamiatać liście. Choć przyznam ze sam śnieg też był fajny, i ładne zdjęcia mogłem zrobić...
Też jakoś się zaczynam stresować, trafię w czas, czy nie trafię?
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)