Kolorki i to mocne to były już podczas mojego ostatniego wyjazdu czyli 30 IX. I również mam nadzieję, że po tych ostatnich deszczo-wiatro-mrozkach coś się jeszcze utrzymało!
Co do ludzi - w zeszłym roku jeździłam mniej więcej co weekend od października aż do końca listopada - ludzi malutko, na szlaku spotykaliśmy w porywach 5 osób (na głównych trasach). W bardziej zakamuflowanych okolicach pewnie będzie jeszcze mniej :)
Pozdrawiam :)


Odpowiedz z cytatem