Dwa razy wspominałem to miejsce w swoich relacjach...
Trudno, uznaję zagadkę za nieodgadniętą.
Pozdrawiam
Dwa razy wspominałem to miejsce w swoich relacjach...
Trudno, uznaję zagadkę za nieodgadniętą.
Pozdrawiam
bertrand236
Chcesz zmusić żądnych odpowiedzi do ponownego studiowania swoich wspomnień, czy olania zagadki?
Nie lepiej by było podpowiadać do skutku?
W dzisiejszych czasach trudno wygospodarować czas na tak wnikliwe studiowanie forumowych wątków...przynajmniej mnie...
Pozdrawiam:)
Ja tam wiem gdzie to jest, ale póki mi Bertrand nie powiedział to nie wiedziałem :) Powiedział mi, że trzeba pójść brodem przez rzekę i się znajdzie. Jechałem okolicą w tamten łikend i rzuciłem okiem na tenże bród (foto poniżej). Na drugą stronę nie przechodziłem :)
"Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)