No jasne. Czyli górki na pierwszym planie to słowackie Vrchy a na drugim pół-nasze graniczne: Kurników, Płasza, Dziurkowiec, itd.
Na przełęcz obecnie można dojść nowiutkim asfaltem, który jest od Roztok do samej granicy. Swoją drogą to gdybym miał głosować na głupotę roku w Bieszczadach to właśnie owa droga by wygrała. Zrobili drogę przez Roztoki, chyba po to żeby jeden sąsiad mógł pojechać 100m do drugiego sąsiada. Pod koniec wsi zakaz ruchu i do granicy i tak się nie dojedzie. Natomiast tam gdzie były największe dziury (Liszna) dalej jest jak jest - a nawet gorzej niż było. Teraz widać drogi buduje się od końca (w Wołosatem podobnie). Ciekawe czy Słowacy też zrobią 1000m nowego asfaltu a dalej zostawią :) Fakt że na tej drodze dwa samochody osobowe (prócz 126p i podobnych) nie miną się bez zjeżdżania na pobocze nie ma też zapewne dla budowniczych większego znaczenia. Niech ludzie zap... jedną stroną po poboczu, zwłaszcza jak popada, a co. Pozostaje nadzieja że Słowacy się nie nabiorą i drogi na swoją stronę nie zrobią :)



Odpowiedz z cytatem