Buba, toś mnie rozbawiła.
Pozyskanie trupa jelenia było możliwe w sierpniu, ale się nie udalo. Tak samo w sieprniu miałem ojazję jakiegoś sokoła. Ksiundz z wiszącym ptakiem na sznurku.... też niezła wizja. Na jazdę pociągiem skutecznie odstrasza nie tyle trup co czosnek. Wystaczy 2 kanapki 3 ząbki czosnku, piwo, i na końcu sobie dobrze wyregulować ciśnienie co2 w żołądku (co od piwa jest).....

W sprawie zwierząt, to sam szkielet nie stanowiłby problemu. Z ptaka rosół zrobić, reszte do mrowiska.... z gryzonia pasztet albo co..... jednak bardzo pożądane byłoby stworzenie w normalnym wygladzie, ptak z piórami, gryzoń w futerku itd.
Sam perhdrol..... koziołka robiłem ostatnio. Gotowanie w wodzie samej musi być bardzo sprawene, bo z czasem wiązania płatów czaszki puszczają. Mi się w 1 miejscu rozlazło nieco. Sam perhydrol jest dobry do wybielenia potem, ale to jest żrące (nie gotowałbym tego), no i może dodatkowo uszkodzić te więzadła... tak więc "szczotka pasta, kubek zimna woda...." wyszorowałem czerep pastą do zębów i tez jest ładny....

Ostatnio w rozmowie kolega zadeklarował kontakt z koleżanką (jego) co lubi czasem postawić kreta na parapecie.... jak się czegoś dowiem, to wprowadze to w życie, a o efektach poinformuję.

PS skąd wziąść kwas mrówkowy?