Izo! W pełni Ciebie rozumiem, ale pewnego razu w Bieszczadzie spotkałem w chatce, tej z cieknącym dachem Gabriela, jego śliczną żonę i ich 2 miesięczną córkę. Tam sobie pomieszkiwali kilka dni. Prądu tam nie ma, nawet żelazka na duszę tam nie ma, a po wodę chodzi się do potoku. Jest za to kominek. Są ludzie, którzy wola jak Ty i są ludzie którzy wolą jak Gabriel.
Pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem