A ja raczej zimą się wybieram, z trochę ponad rocznym dzieckiem. Sama. Bo mój Luby jest niestety z tych marudzących, co to zimy nie lubią, a ja muszę... A dziecko cieszy sie wszystkim, czym ja się cieszę, więc chcę mu pokazać nowy powód radości.
Myślałam o Otrycie, bo mam do niego sentyment. Nocleg to może nie taki problem, ale co z trasą? Polecacie? Chciałabym zobaczyć wyścigi psich zaprzęgów, ale i trochę pochodzić. Może osiąść w Lutowiskach, zobaczyć start (bo później psy wracają dopiero na metę, tak?), i przejść podnóżem Otrytu. Czy zimą da się tam spacerować?
I jeszcze spytam o trasę wyścigu, i imprezy towarzyszące. Co mogę z dzieckiem oglądać, tak w miarę w jednym miejscu? (bo dziecka i ekwipunku nie zabiorę dalej). Słyszałam o zawodach drwali, i końskich imprezach w Lutowiskach.
Pozdrawiam Was
E


Odpowiedz z cytatem