Jadę jutro z Trójmiasta, na jakieś 10 dni. Pogodą się specjalnie nie martwię - mój śp. Tata był meteorologiem. Jak chciałby mnie zmoczyć to by mnie dopadł w Trójmieście. Cytuję: "Meterologia to nauka ścisła, zaraz po wróżbiarstwie".

Co do problemów z "kiblem" przy "prysznicu" to temat stary jak świat. Ja biorę ze sobą łamigłówki logiczne i artykuł do przeczytania. Zawsze też można spać, lub robić krótkie spacery. Można też uczyć się wiązać węzły i gadać z ludźmi. Ja tam "kible" wspominam dobrze, większość moich znajomości górskich zaczęła się właśnie od kiepskiej pogody.

Długi ma rację powyżej 4 dni wróży się z fusów. Od 1 do 3 z torebek ekspresowych. 24 godzinne stawia się z internetu.