No to piknie ! A ja za 10 dni umówiłem się z bieszczadzką florą na sesję
Ja też, wyjazd w Bieszczady miał być ukoronowaniem sezonu rowerowego oraz wspięciem na "fotograficzny Mount Blanc".
Ale zawaliłem pewnego dnia (30 września) że nie przyjechałem i teraz mam za swoje. Muszę czekać rok.
Ostatnio edytowane przez astronom ; 10-10-2007 o 23:20