Mechanik naprawił mi dziś Łajt Lajtninga. No to ja jak ten durny gołąb pocztowy... Nawet nie spakowałem sie sensownie. Dziś bez aparata ale na szczęście miałem komórę. Mój egzeplarz robi akwarelki zamiast fotek ale ja to jakoś lubię... Dziś rano posypało pierwszą śnieżną krupą. Bieszczadzkie "tysięczniki" posiwiały. Wciąż znajduję coś nowego w tych górach, życia nie starczy:/ Połoninki macie codziennie tu na bieżąco, więc coś na odmianę tereny nieodkryte przez znakarzy PTTK-owskich, wybaczcie jakość-doceńcie świeżość (kilkugodzinne): http://jabello.fotosik.pl/albumy/289650.html


Odpowiedz z cytatem