Podobnie jak w Bieszczadach, tak i w Beskidzie Niskim rejony wyższe niż (na oko) 700 m n.p.m. są praktycznie pozbawione liści (góry wokół Bartnego). Niżej - cudowne kolory. Relacja świeża - jeszcze 4 godziny temu gnałem tamtędy na rowerze. Przełęcz Małastowska i okoliczne górki ciągle w pełni kolorów.
Jak ktoś ma za daleko na Pogórze Przemyskie to kolory w lasach pasma Brzanki właśnie dochodzą do maksimum możliwości. Zdjęcia z wczoraj można obejrzeć w dedykowanym albumie na mojej stronie.



Odpowiedz z cytatem