Myślę że to co napisałeś dałoby się ująć tak - "Bieszczady takie jak lubię". A ponieważ każdy lubi chociaż trochę coś innego, stąd problem z definiowaniem "dzikości". Zresztą nawet każdemu z nas w zależności od okoliczności , gusta troche się zmieniają. Ponieważ Bieszczady nie mogą być wyższe , niech zostaną takie jakie są. Oczywiście nie uniknie przenikania tam "dyskretnego uroku cywilizacji" w postaci komorek, gps itp., ale to co do istoty, niczego znacząco nie zmienia.



Odpowiedz z cytatem
