Pokaż wyniki od 1 do 10 z 99

Wątek: Dzikie Bieszczady, a co to?

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Dzikie Bieszczady, a co to?

    Dzikie góry...hmmm...
    - odludne tu i tam,
    - bez cisnących się na każdym kroku oznak tzw cywilizacji technicznej,
    - bez smogu,
    - bez kilometrowych szeregów sraczy,
    - bez parkujących stadami aut,
    - bez ogrodzeń quasi pałacowych, bramiszcz kutych, zieleni wiejsko-miejskiej nieudolnie naśladującej francuskie ogrody,
    - bez osiedli ciągnących się 'zawojowato' całymi dolinami
    - bez miast z budowlami-monstrami


    Góryy pełne rzadkich zwierząt i roślin, bogate w naturalne formy terenu, ślady powodzi, obrywów skał, osuwiska, z potokami wypełnionymi głazowiskami, obrośniętymi łęgiem, olsem, z bagienkami, z myszołowem krążącym powoli nad głową, gdy prowadzi się spokojną rozmowę w małej osadzie nad potokiem. Dużo by mówić...

    Bieszczady jeszcze takie są,
    Pozdrawiam,
    Derty
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  2. #2
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Dzikie Bieszczady, a co to?

    Hej:)
    Buba- gdybyś poszła na Młynarze, do Kaczej, na grań Hrubego lub Baszt, to byś nagle poczuła szaloną dzikość Tatr. One są wciąż dzikie i groźne. Problem polega na tym, że nawet taternikom ogranicza się dostęp do tej dzikości. Dlatego się stamtąd wyniosłem, bo dzikość w Tatrach stała się ciasteczkiem za szybą... A w dodatku ja, kurde, musiałem się pchać przez dziki tłum, aby zerknąć na nie:P To tyle.

    Pozdrawiam,
    Derty
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Czarek pl
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Jaworzno
    Postów
    315

    Domyślnie Odp: Dzikie Bieszczady, a co to?

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    Hej:)
    Buba- gdybyś poszła na Młynarze, do Kaczej, na grań Hrubego lub Baszt, to byś nagle poczuła szaloną dzikość Tatr. One są wciąż dzikie i groźne. Problem polega na tym, że nawet taternikom ogranicza się dostęp do tej dzikości. Dlatego się stamtąd wyniosłem, bo dzikość w Tatrach stała się ciasteczkiem za szybą... A w dodatku ja, kurde, musiałem się pchać przez dziki tłum, aby zerknąć na nie:P To tyle.

    Pozdrawiam,
    Derty
    Derty,zawsze były ograniczenie(może przed wojną było inaczej)i to takie,ze taterników łapano i zamykano na kilka godzin a nawet dni.Teraz do się dogadać ze strażnikami i myśle,ze nie jest tak źle,ja przynajmniej nie trafiłem jeszcze na niemiłe słuzby zarówno graniczne jak i strażników parku,wiec moim zdaniem jest całkiem znosnie.A co do dzikosci to tez jestem optymistą,jeszcze jest jej na tyle.Pozdrawiam.

  4. #4
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Dzikie Bieszczady, a co to?

    Cytat Zamieszczone przez Czarek pl Zobacz posta
    ...(może przed wojną było inaczej)i to takie,ze taterników łapano i zamykano na kilka godzin a nawet dni.Teraz do się dogadać ze strażnikami i myśle,ze nie jest tak źle,ja przynajmniej nie trafiłem jeszcze na niemiłe słuzby zarówno graniczne jak i strażników parku,wiec moim zdaniem jest całkiem znosnie.A co do dzikosci to tez jestem optymistą,jeszcze jest jej na tyle.Pozdrawiam.
    Hej:)

    Przed wojną nie było ograniczeń, a w dodatku można było np sobie hycnąć przez Gładką na Zawory i w rzeczone doliny liptowskie zanurzyć się bez przeszkód. Teraz TANAP ogranicza dostęp do szczytów, Horska Sluzba łapie, od jesieni do wiosny zakaz łażenia dla turystów po słowackiej części jest utrzymywany, starodawnej konwencji turystycznej nie ma, a Schengen wchodzi i wchodzi, aż wreszcie się coś rypnie i na koniec nie wejdzie;/
    Ale wrócić by trza w Bieszczady - kiedyś rozmawiałem z członkiem delegacji niemieckiej w naszej firmie i okazało się, że w jego mieście, za jego m.in. sprawą, rośnie bardzo powoli krąg wiernych wielbicieli Bieszczad. 'These mountains are so wild, absolutely!' powtarzał kilka razy z wyrazem dzikości w oczach:D Nie zdążyłem go jednak odpytać o rejony, w których bywał...szkoda, bo warto byłoby sobie dokładniej określić skalę odczuwania tytułowej dzikości:)

    Pozdrawiam,
    Derty
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar Czarek pl
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    Jaworzno
    Postów
    315

    Domyślnie Odp: Dzikie Bieszczady, a co to?

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    Hej:)

    Przed wojną nie było ograniczeń, a w dodatku można było np sobie hycnąć przez Gładką na Zawory i w rzeczone doliny liptowskie zanurzyć się bez przeszkód. Teraz TANAP ogranicza dostęp do szczytów, Horska Sluzba łapie, od jesieni do wiosny zakaz łażenia dla turystów po słowackiej części jest utrzymywany, starodawnej konwencji turystycznej nie ma, a Schengen wchodzi i wchodzi, aż wreszcie się coś rypnie i na koniec nie wejdzie;/
    Ale wrócić by trza w Bieszczady - kiedyś rozmawiałem z członkiem delegacji niemieckiej w naszej firmie i okazało się, że w jego mieście, za jego m.in. sprawą, rośnie bardzo powoli krąg wiernych wielbicieli Bieszczad. 'These mountains are so wild, absolutely!' powtarzał kilka razy z wyrazem dzikości w oczach:D Nie zdążyłem go jednak odpytać o rejony, w których bywał...szkoda, bo warto byłoby sobie dokładniej określić skalę odczuwania tytułowej dzikości:)

    Pozdrawiam,
    Derty
    Witaj Derty!
    Ależ ja wlasnie tak napisalem,ze przed wojną nie bylo ograniczeń.
    A co do obcokrajowców w Bieszczadach,co roku przyjezdza do Wetliny przemiły Holender Paul,w noc sylwestrową w B.L.Z.M.były dwie fajne Japonki(dla nich przecież to koniec świata)do dzisiaj mam fajną pamiatkę w postaci zdięcia z nimi.Kiedyś idac z Wetliny przez Rabią,Kremenaros,Rawki,Dział do Wetliny spotkałem odwodnionego Anglika,który źle obliczył sobie czas przejscia i musiał nocowac w lesie bez wody i jedzenia,dla niego dzikosć Bieszczadów była aż nad to namacalna.Oczywiście jest to ta dzikosc leśna,górska,nie całkiem ta o której pisze Basia.

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar JarekBartek
    Na forum od
    08.2006
    Rodem z
    Lublin
    Postów
    99

    Domyślnie Odp: Dzikie Bieszczady, a co to?

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta

    Przed wojną nie było ograniczeń, a w dodatku można było np sobie hycnąć przez Gładką na Zawory i w rzeczone doliny liptowskie zanurzyć się bez przeszkód.
    Jak Derty wspomina Gładką i Zawory w kontekście dzikości, to nie mogę się oprzeć żeby nie napisać, że jadąc w słowacką część Tatr najbardziej lubię chodzić w dolinę Cichą i Koprową. Bezludny (najczęściej) spacer asfaltem Cichej jak żywo przypomina bieszczadzkie drogi sprzed remontów. Wejście na Zawory i Gładką Przełęcz oraz widok z grani na niedaleki tłum na ścieżce na Zawrat, w zestawieniu z całkowitym pustkowiem Słowacji, daje nadspodziewanie miłe poczucie wolności i dzikości przyrody. Kilkakrotnie siedziałem po parę godzin na Zaworach, lub w Ciemnych Smreczynach, i obserwowałem pojawiające się tam często kozice. To jest dokładnie to samo, czego potrzebuje (i wciąż jeszcze dostaje) zmęczony cywilizacją człowiek w najdzikszych bieszczadzkich ostępach – cisza, spokój i chwila wytchnienia. W każdych górach są takie piękne odludzia, tylko trzeba o nich wiedzieć lub samemu na nie trafić. W Bieszczadach jest to zdecydowanie łatwiejsze niż w Tatrach i na mój użytek wystarcza w zupełności żeby nazwać te góry dzikimi.
    JarekBartek

  7. #7
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Dzikie Bieszczady, a co to?

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    Hej:)
    Buba- gdybyś poszła na Młynarze, do Kaczej, na grań Hrubego lub Baszt, to byś nagle poczuła szaloną dzikość Tatr. One są wciąż dzikie i groźne. Problem polega na tym, że nawet taternikom ogranicza się dostęp do tej dzikości. Dlatego się stamtąd wyniosłem, bo dzikość w Tatrach stała się ciasteczkiem za szybą... A w dodatku ja, kurde, musiałem się pchać przez dziki tłum, aby zerknąć na nie:P To tyle.
    Otóż to - w pełni popieram.
    Ale nawet nie trzeba sie zapuszczać w rezerwaty.
    Wystarczy kilka dolin po liptowskiej stronie Tatr Zachodnich.

    Dlaczego dla większości osób - Tatry - to tylko Tatry Wysokie ?
    Zachodnie też są piękne.

    Pozdrowienia

    Basia

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Dzikie kobiety
    Przez don Enrico w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 31
    Ostatni post / autor: 18-12-2014, 23:32
  2. Dzikie spotkania
    Przez z lasu w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 83
    Ostatni post / autor: 05-05-2012, 00:22
  3. Bieszczady już nie są dzikie?
    Przez Krzysztof Franczak w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 141
    Ostatni post / autor: 11-07-2011, 10:42
  4. Bieszczady przestają być dzikie
    Przez mapiot w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 238
    Ostatni post / autor: 23-12-2010, 22:14

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •