Jesli paralotniarz latający 500 m nad drzewami miałby spowodowac spłoszenie orła to do D..y z takim orłem. sprowadzimy z austrii albo ze słowenii tamte się nie boją.
Ostatnio latał śmigłowiec ze staraży ponad dwie godziny 20 metrów nad drzewami i napewno nic już nie ma nawet jak było. Wiem Wiem !! ważny powód miał itd.. ale kurna !! założe się że z gniazd od strumienia zaśmigłowego lub podśmigłowego zostały tylko wspomnienie. A to aby udowodnić badań nie trzeba.