Szanowny freebies
Widzę, że muszę wyłożyć kawę na ławę...
Przekroczenie prędkości było tylko taką sobie odnośnią do wszystkich wykroczeń, które się popełnia na drodze. Równie dobrze mogłem napisać o wyprzedzaniu na przejściu dla pieszych albo przejeżdżaniu przez skrzyżowanie na żółtym lub czerwonym świetle.
Chodzi mi nie o to, że masz się zatrzymać w powietrzu i gadać ze strażą Parku, a o to, że przepisy są po to, żeby ich przestrzegać. Tak jest w całym (cywilizowanym) świecie. Jeśli przepis mówi, że latać nie wolno, to latać nie wolno i nie można mieć pretensji do służb parkowych, że wykonują swoje obowiązki.
Przepis, to nie tylko ustawa czy rozporządzenie. Przepis to też regulamin Parku. Jeśli jesteś na terenie parku narodowego, to stosuj się do jego regulaminu. Jak wchodzisz do muzeum i każą Ci założyć na buty niewygodne kapcie, to złościsz się ale stosujesz się do tego, boby Cię nie wpuszczono. To samo jest z lataniem nad parkiem narodowym. Nie jesteś biegły we wszystkich dziedzinach nauk przyrodniczych, więc nie możesz wiedzieć na co szkodzi florze i faunie takie fruwanie. Takie zmiany trwają czasem kilka, kilkanaście lat. Dla nas, jak przyjedziemy raz w roku, nic się nie zmieni. Natomiast ci, którzy prowadzą obserwacje bez przerwy widzą więcej i więcej mogą powiedzieć.
Dobra, idę spać, rano trzeba wstać do pracy.
Pozdrawiam wszystkich, którzy starają się przestrzegać przepisy, a w szczególności przepisy ruchu drogowego.


Odpowiedz z cytatem