Dobrze, że to napisałeś:D Wpierw ma się rozpuścić w tłuszczyku, żeby mogło wniknąć w nas. Z tym jednak nie tak prosta sprawa. Dlatego chłopi polscy siali onegdaj azotox rencami i nic...żyją do dziś.
Nikt nie narzuca zadań pt wykrywamy DDT ale...owady są wyposażone w naturalne mechanizmy odporności na trucizny. Są to mechanizmy warunkowane genetycznie. Stosowanie długotrwałe zbyt niskich dawek trucizn przeciwko owadom prowadzi do stopniowej eliminacji z populacji genotypów wrażliwych. Przeżywają te oporne i powoli zwiększa się ich udział w całej populacji traktowanej syfem. Po kilku - kilkunastu generacjach powstają populacje całkowicie oporne/odporne na dany typ trucizny. W 100%
W latach 80-tych rozpoczeto w Polsce stosowanie na masową skalę pyretroidów. Okazało się, że są one metabolizowane w podobny sposób jak DDT. Dla wykazania stopnia odporności owadów na pyretroidy jako insektycydów porównawczych w testach używano DDT, HCH, niektórych trucizn fosforoorganicznych. Porównuje się reakcję owadów na pyretroid i na DDT. Różnica wskazuje na stopień zaawansowania selekcji genotypów opornych oraz na rodzaj selekcjonowanej odporności. To tyle na razie;>
Przepraszam za oftopic:P
Pozdrawiam,
Derty



Odpowiedz z cytatem